Marzy mi się
wydawnictwo, które podejmie się wydawania książek napisanych ręcznie. Tzn. kopii ręcznego odpisu. Żeby to miało jeszcze bardziej personalny charakter.

Ale to bez sensu, przecież wszyscy bazgrzą. Chyba nawet nie chciałoby mi się tego czytać. Trzymać w domu tylko jako ciekawostkę.
  • Autor notki: Marcin Sierszyński
  • 02 września 2010, 13:34:23
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 6

Podoba się (1)

Komentarze (6)

  • to jak z marzeniem o powrocie do dzieciństwa - robak był monstrualnie wielki, ciastko pachniało totalnie, dorosłość zdawała się być marzeniem ściętej głowy;)

  • Ale wiesz, powrót do dzieciństwa mi się nie śnił dwa razy. Chyba, że to nie marzenie, a jakiś symbol. Powrót do czegoś?

    A do dzieciństwa chce się wrócić dla tych wrażeń, czy po to, aby coś zmienić? ;) Długo się nad tym zastanawiałem i dalej nie mam odpowiedzi.

  • tęsknota za beztroską?

  • O, to - to. Ale nie wydaje mi się żeby to był jedyny powód. Analogicznie do książki pisanej ręcznie: piękna kaligrafia, wizualne cudo, ale jednak nie widać chętnych do powrotu z tego li powodu.

  • nie widać też chętnych do prac ręcznych tam gdzie automatyka zastąpiła człowieka. jest łatwiej i taniej

    wyobraź sobie, że żona Tołstoja ręcznie przepisała 'Wojnę i pokój' - nie jeden raz! ech, mieć taki oryginalny egzemplarz;-)

  • Gdzieś dorwę. Już mam cel w życiu. ;)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się